Ciclovia dell'Oglio

Jezioro Iseo, Pisogne i kierunek północ Osz ku....de jaki to był dzień. Tzn jeszcze trwa, ale jeden Demogorgon odpadł i prawie śpi, a drugi jeszcze dogorywa. Miał być całkiem spoko, bo odliczaliśmy cały tydzień dni do weekendu. To pierwszy "pełny" tydzień w szkole, więc i młoda się zaangażowała. Nawet mialem z nią plan ruszyć zaraz po śniadaniu skuterem na podejście i mała sąsiednią górkę. Jak biegamy to nam się nie chce, a Zośka lubi z niej widok. Nie powiem jest ładny